sobota, 11 grudnia 2010

journal art?

...mój art(?)journal postępuje;)

Przyprawy mojego życia...:



jak się czuję ze swoim imieniem:



..kompatybilna ze stroną wczesniejszą o najwczeniejszym wspomnieniu;)



Użyłam papieru Love&Merry-ILS, dużo tuszów (y?) różnych od pigmentowych po alkoholowe ( Scrap.com.pl), grafikę przerobioną z netu,farby akrylowe (uwielbiam!)

Kreatywnego weekendu życzę!

13 komentarzy:

Wiewióra pisze...

Bardzo mi się podoba to co robisz :) pozdrawiam.

Anna-Maria pisze...

Absolutna rewelacja Madziu!!! Znalazłaś swój niepowtarzalny, oryginalny styl w art-journalingu;
Twoje karty są bardzo "prawdziwe", "Twoje" - widać ze kierujesz się sercem w doborze technik, tematów i ich realizacji - cudownie! Jestem pod ogromnym wrażenie.

Przyprawy życia - cudowne :)

Karmeleiro pisze...

super! a tą przyprawową na pewno zapamiętam!

chantel pisze...

ojej ale to piękne! rewelacja

Mira pisze...

Świetny!

Tusia pisze...

Podglądam twoje artjournale stale - boskie są! Każda strona!

Jaszmurka pisze...

a te słoiki! słoiki bomba!

malutka pisze...

Cudeńka:)
Pozdrawiam

Gosik pisze...

śliczne wpisy!

jola_zola pisze...

Świetna praca:)
Jestem pod wrażeniem...
A co do masy solnej to mój przepis jest taki:
1 szklanka soli, 1 szklanka mąki, maksymalnie 2 łyżki mąki ziemniaczanej, około 0,5 szklanki wody...
Masę długo wyrabiać, aż stanie się mniej więcej tak sprężysta jak ciasto na pierogi...
Akurat ta moja masa solna jest do suszenia w piekarniku... ja suszę właśnie w piekarniku elektrycznym... temperatura suszenia 75-80 stopni... maksymalnie przez 4-5 godzin!!!
Przy większej temperaturze masa solna "rośnie".
Takie serduszka można podsuszyć np przez 2 godziny a później je gdzieś powiesić (w suchym, przewiwnym miejscu) aby suszyły sie poza piekarnikiem. Podczas suszenia figurek w piekarniku należy je co około godzinę przekładać "do góry brzuchem"
Można też takie podsuszone figurki suszyć na grzejnikach, ale muszą być na tyle posuszone, aby "wzór" grzejnika się na nich nie odcisnął...
Mam przepis na masę solną suszoną bez piekarnika, ale tej jeszcze nie próbowałam...
Mam ten przepis od Olenty, więc jest okay, wyślę Ci go na maila
pozdrawiam:)

agni pisze...

To naprawdę niesamowite. Oryginalne i widać, że jakieś takie... PRAWDZIWE.

ulietta pisze...

piękne przyprawy! ja "zamykam" w słoiki dobre chwile.

longredthread pisze...

Super! Bardzo mi sie podobają Twoje prace.