czwartek, 11 czerwca 2009

...Szpital...

sala nr 6..tam można było mnie spotkać od 05 czerwca do wczoraj ..i to o całe 5 dni za długo..Kisiłyśmy się z Kudłatą :( Nikomu nie życzę..i chociaż zmieniło się na plus to, że można być dzień i noc przy swoim dziecku to..reszta..jest milczeniem-a nie powinna.
Nie będę się tu rozpisywać ale naprawdę praca personelu pielęgniarskiego ( i w niektórych przypadkach lekarskiego) pozostawia wiele do życzenia....

2 komentarze:

gizmo pisze...

Magda............ ściskam .
Wiem, że mnie za mało ostatnio... ale tylko "fizycznie" - naprawdę dużo o Was myślę i wspiram fluidami ile mogę !
Trzymajcie się dziewczyny! Za chwilę wakacje, odpoczniecie od wszystkiego...

scrapkowa maniaczka pisze...

Przeboje w szpitalu nie tylko u Ciebie. U nas też. Trzymajcie się cieplutko.
Pozdrawiam