sobota, 6 grudnia 2008

Był i się zmył.
A kto?
Mikołaj.
Do mnie się spóźnił..wepchnął bezczelnie prezent do skarpety mej.
Ale za to jaki PREZENT...
Lekki,łatwy i przyjemny-taki jak chciałam;) Buziak dla Tego Pana:*



Starsza Siostra wyciągając Neonka z buta spytała:
-No doszyłaś nogi? A, są. To O.K.

1 komentarz:

czarna inez vell agii pisze...

Bardzo zatstanawia mnie ta książka:) Jak ma się ona doserialu, w którym powstawała?;)